HISTORIA STRAŻY

Straże miejskie od średniowiecza do początków XX wieku

      Powstałe w wielu miastach straże gminne (miejskie) nie są nowym tworem funkcjonującym na ziemiach polskich. Powstawały one wraz z tworzeniem się miast już w okresie średniowiecza. Organizowane wówczas na prawie magdeburskim miasta były nowymi strukturami w stosunku do dawnych grodów i podgrodzi i to zarówno od strony urbanistycznej jak i prawnej. Powodowało to tworzenie nowych instytucji, na których spoczywał obowiązek zapewnienia porządku i bezpieczeństwa. Początkowo bardzo silną pozycję miał wójt, na którym spoczywał obowiązek zapewnienia spokoju i poszanowania lokalnego prawa, a do jego egzekucji zatrudniał pachołków miejskich. W większych miastach za porządek, bezpieczeństwo pożarowe, chwytanie i karanie złodziei, strzeżenie więzień i bram miasta odpowiedzialny był tzw. land wójt, będący pierwowzorem komendanta straży miejskiej. Później wraz ze wzrostem pozycji rad miejskich z burmistrzami na czele, kompetencje wójta zostały przejęte przez radę, której podporządkowany był naczelnik straży. Siedzibę swą miał w ratuszu, a po zapadnięciu zmroku obchodził bramy miejskie i ulice sprawdzając, czy wszędzie panuje spokój, czy nie ma gdzieś zagrożenia pożarowego. Kierował on strażnikami miejskimi, pełniącymi funkcje typowo policyjne, a wyposażonymi w tarcze, kusze, półpancerze.
      W Mysłowicach, też takie służby funkcjonowały, a informacje o niej zawarte są w tzw. „Czerwonej księdze” obejmującej zapisy z lat 1590 do 1762. (wcześniejsze księgi miejskie nie zachowały się). Była to instytucja tzw. „MŁODSZYCH”. Tworzyli ja młodzi mieszkańcy miasta, którzy zawarli związek małżeński, lecz nie zostali jeszcze przyjęci do prawa miejskiego. Zanim je otrzymali, musieli przez pewien czas pełnić bezpłatnie służbę porządkową na rzecz mieszkańców. „Młodszych” wykorzystywano nie tylko do utrzymywania porządku w mieście, ale także do nadzorowania więzienia i wymierzania kary chłosty.
      Stan taki trwał aż do rozbiorów, gdzie straż miejska funkcjonowała niezależnie od innych służb o charakterze policyjnym. W okresie Księstwa Warszawskiego mocą dekretu z dnia 23 lutego 1809 roku nałożono na administrację miejską i wiejską obowiązek utrzymania porządku i spokoju publicznego oraz wykonywania dozoru policyjnego według ogólnych przepisów policyjnych. Można powiedzieć, że w ówczesnym okresie nastąpiło ujednolicenie przepisów policyjnych, które to z kolei miały przyczynić się do scentralizowania służb policyjnych. Działalność policyjna burmistrzów i wójtów była kontrolowana przez podprefekta lub prefekta.
      Epizodem, który spowodował powstanie na ziemiach polskich w okresie zaborów straży miejskich w rozumieniu współczesnym, było tworzenie przed Powstaniem Styczniowym rad municypalnych i straży obywatelskich, ostatecznie rozwiązanych dnia 4 kwietnia 1861 roku, a ich obowiązki zostały przejęte przez instytucje policyjne o charakterze centralnym.
      W okresie Powstania Styczniowego Rząd Narodowy wydał dekret nakazujący władzy lokalnej, burmistrzom i wójtom formowanie straży bezpieczeństwa, które miały zapewnić porządek oraz częściowo wspierać informacją oddziały powstańcze. W 1866 roku wprowadzono w Królestwie Polskim ustawę o straży miejskiej, która znosiła dotychczas istniejące komendy policyjne funkcjonujące na podstawie przepisów Konstytucji z 1815 roku. Dalsze zmiany nastąpiły po 1918 roku. Pierwsze lata odzyskania wolności i niepodległości były okresem tworzenia struktur dla całego państwa i wszystkich jego instytucji. Dekret z dnia 9 stycznia 1919 roku o organizacji policji komunalnej był pierwszym z zakresu prawnego ujednolicenia działania Policji. Według tego dekretu miały być stworzone policje komunalne, podległe samorządom a ogólnie nadzorowane przez Naczelną Inspekcję Policji Komunalnej. Nie została ona jednak wprowadzona w życie, gdyż już lipcu 1919 roku wydana została nowa ustawa o Policji Państwowej, jako jednolitej państwowej formacji bezpieczeństwa z Główną Komendą Policji Państwowej, która automatycznie likwidowała całą policję komunalną oraz inne oddziały policyjne.
Ustawa ta została w pełni wcielona w życie dopiero w 1926 roku mocą rozporządzenia Prezydenta RP o Policji Państwowej. Była ona jednolitym, zorganizowanym na wzór wojskowy korpusem, którego celem było utrzymanie bezpieczeństwa, spokoju i porządku publicznego.
      Można więc śmiało powiedzieć, że pierwowzorem dzisiejszej Policji były lokalne straże, których zadaniem było dbanie o szeroko rozumiane bezpieczeństwo i porządek w mieście. Podległość Policji nie była jednak w żadnym stopniu związana z samorządem i władzą lokalną, gdyż była organem wykonawczym władz sądowych i prokuratorskich. W zakresie wykonywania służby podlegała władzom administracji ogólnej, a w sprawach organizacji, dowodzenia, wyszkolenia podlegała resortowi spraw wewnętrznych. Brak było jakiegokolwiek związku formalnego z dawną policją komunalną, podległą samorządowi, która organizowana była przez zarządy gmin miejskich i wiejskich. Do wybuchu II Wojny Światowej w Polsce istniała już jednolita formacja Policji Państwowej. Przez lata 1939-1945 nie występowały żadne struktury mające podobny charakter do straży miejskich. Tak samo w Polsce powojennej nie występowały żadne instytucje o charakterze paramilitarnym na wzór straży miejskich. Ówczesna Milicja Obywatelska była jedynym organem stojącym na straży bezpieczeństwa i porządku publicznego, podległym władzom centralnym.

Współczesna Straż Miejska (gminna)

      W wyniku przemian ustrojowych jakie nastąpiły w Polsce w latach 1989-1990 przyznano Gminom pełną niezależność. Mocą przepisów ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, Gminy zobowiązane zostały do zaspakajania zbiorowych potrzeb mieszkańców, w tym do utrzymania porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli. Celem realizacji tego zadania zezwolono gminom miejskim na tworzenie własnych formacji mundurowych, zwanych strażami miejskimi, których podstawowym walorem jest szczególna znajomość potrzeb występujących na danym terenie. Podstawa prawna tworzenia tych formacji wynikała z ustawy o Policji. Artykuł 23 ustęp 1 cytowanej ustawy mówił, iż „burmistrzowie i prezydenci miast mogą w porozumieniu z Ministrem Spraw Wewnętrznych tworzyć umundurowane straże miejskie”. W artykule 24 cytowanej ustawy stwierdzono, iż zakres zadań, obowiązków i uprawnień straży miejskich określi statut nadany przez burmistrza lub prezydenta miasta w porozumieniu z Ministrem Spraw Wewnętrznych.
      Zadania realizowane przez Straż określone zostały w Statucie, jednak od początku budziły wiele kontrowersji, gdyż ograniczały możliwość wykorzystania powoływanych straży w sposób najbardziej korzystny dla Gminy. Wzór statutu opracowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych obowiązywał wszystkich a zezwalał tylko na wybór przez władze samorządowe umundurowania dla strażników. Skutek był taki, że w poszczególnych miastach strażnicy nosili różne mundury.
      Głównym zadaniem Straży była ochrona porządku w miejscach publicznych, w tym między innymi w zapobieganiu popełniania wykroczeń i ich wykrywanie, współdziałanie z innymi służbami w różnych, istotnych dla bezpieczeństwa mieszkańców sprawach, dowożenie osób nietrzeźwych do izb wytrzeźwień oraz kontrola utrzymania ładu i czystości na terenie miasta. Celem realizacji wyznaczonych strażom zadań, strażnicy uprawnieni zostali do legitymowania osób, nakładania grzywien w postępowaniu mandatowym, kierowania wniosków o ukaranie, blokowania kół pojazdów oraz użycia w określonych przypadkach środków przymusu bezpośredniego. Warunki oraz sposoby korzystania z przyznanych uprawnień wynikały z przepisów policyjnych.
      Ówcześni Komendanci straży miejskich zdawali sobie sprawę z ułomności obwiązujących przepisów i już po kilku miesiącach funkcjonowania zawiązali nieformalną Radę Komendantów Straży Miejskich, a na organizowanych spotkaniach wymieniano się doświadczeniami, składano i przesyłano do Władz Państwowych wnioski mające na celu podniesienie efektywności pracy strażników na rzecz poprawy porządku i bezpieczeństwa w miastach.
      Ten stan prawny utrzymywał się do roku 1997, kiedy to Sejm RP uchwalił ustawę z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych (miejskich). Ustawa ta wprowadziła wiele istotnych zmian w funkcjonowaniu straży. Przede wszystkim ujednoliciła zakresy zadań, uprawnień i obowiązków strażników, wprowadziła jednolite umundurowanie, dystynkcje oraz wzory legitymacji służbowych, zezwoliła gminom wiejskim na tworzenie straży gminnych. Powyższe regulacje prawne spowodowały ugruntowanie pozycji straży miejskich w strukturach samorządowych, szczególnie że formacji tej powierzono szereg nowych, istotnych dla społeczności lokalnej zadań.
      W następnych latach ustawa ta była wielokrotnie nowelizowana, a ich efektem było nałożenie na straże dalszych, nowych zadań, obowiązków i uprawnień. Do zmian tych w znacznym stopniu przyczyniła się działalność powstałego w maju 2009 r. stowarzyszenia pod nazwą Krajowa Rada Komendantów Straży Miejskich i Gminnych, której Prefektem Krajowym od początku do chwili obecnej jest Artur HOŁUBICZKO – komendant Straży Miejskiej w Częstochowie. Członkowie tej Rady na bieżąco współpracują z członkami Poselskich Komisji Sejmowych oraz przedstawicielami Rządu przekazując wnioski i opinie wnoszone przez komendantów Straży z poszczególnych Gmin. Między innymi na wniosek Straży Miejskiej w Mysłowicach, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi dokonał zmiany przepisów rozporządzenia w sprawie „ptasiej grypy”, które w swej pierwotnej wersji zawierało istotne błędy legislacyjne.

Utworzenie Straży Miejskiej w Mysłowicach

      Potrzeba powoływania tej formacji w poszczególnych miastach nie ominęła również Mysłowic. Na mocy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji oraz ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym, w dniu 27 czerwca 1991 r. Rada Miasta Mysłowice podjęła uchwałę w sprawie utworzenia Straży Miejskiej w Mysłowicach, powierzając jej wykonanie Prezydentowi Miasta, którym w tym czasie był inż. Stanisław DYDUCH. Na jego polecenie, z dniem 1.10.1991 r. kompleksową organizacją Straży Miejskiej zajął się Piotr KURZAC, który od tego czasu do chwili obecnej pełni funkcję zastępcy komendanta Straży Miejskiej. Opracował statut organizacyjny straży i szkolił przyjęte do pracy osoby w zakresie zasad załatwiania interwencji, legitymowania, sporządzania notatek, pism procesowych itd., itp.
      Projekt statutu został zatwierdzony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w dniu 2 grudnia 1991 r. i data ta uważana jest za datę powstania Straży Miejskiej w Mysłowicach. Od czasu utworzenia, do chwili obecnej Komenda Straży Miejskiej mieści się przy Placu Wolności 7 w Mysłowicach. Pierwszym Komendantem Straży Miejskiej mianowany został Jerzy JOCHEMCZYK, a początkowo stan etatowy wynosił dziesięć osób. Byli to: Jerzy JOCHEMCZYK – komendant, Piotr KURZAC – zastępca oraz strażnicy – Teresa PALKA, Zygmunt FILIPCZAK, Mirosław GRETKOWSKI, Marcin PALKA, Marek STANIA, Henryk MAGOSZ, Tadeusz WITAŃSKI, Jacek ŁAZARCZYK. Z osób tych do dnia dzisiejszego pozostał tylko jeden – Piotr Kurzac.
      Z upływem lat stan etatowy Straży ulegał systematycznemu zwiększeniu i obecnie wynosi 27 osób. Dokonywane były zmiany na stanowisku komendanta Straży Miejskiej. Z dniem 1 marca 1999 na stanowisko to powołany został mgr Piotr SATERNUS, a w okresie od 5 marca 2004 r. do 28 lutego 2011 r. funkcję tę pełnił inż. Leszek SIEKAŃSKI. Obecnym Komendantem Straży jest mgr Ginter PŁAZA. Decyzją Rady Miasta, z dniem 1 lipca 2011 roku Straż Miejska zaczęła funkcjonować jako jednostka organizacyjna Gminy.

Początki działalności

      W początkowym okresie strażnicy dysponowali jednym samochodem marki Fiat 126p, sprzętem łączności w postaci radiostacji nasobnych oraz podstawowymi środkami przymusu bezpośredniego. Systematycznie Rajcy Miejscy doposażali Straż Miejską w sprzęt niezbędny do realizacji zadań. Obecnie Straż dysponuje czterema samochodami, nowocześniejszym sprzętem łączności oraz siecią komputerową.
      W ciągu 25 lat istnienia Straży mieszkańcy przyzwyczaili się, że funkcjonariusze Straży Miejskiej są w stanie pomóc im w rozwiązaniu niektórych problemów dotyczących porządku, spokoju i bezpieczeństwa w mieście. Świadczy o tym chociażby ilość interwencji zgłaszanych przez mieszkańców. W 1992 roku średnio miesięcznie zgłaszano ich około 30, a obecnie ponad 200 zgłoszeń.
      W pierwszym okresie działalności Straży, zgłaszane przez mieszkańców sprawy dotyczyły na ogół nielegalnego handlu i nieporządku na chodnikach, dzikich wysypisk śmieci, porzuconych wraków samochodowych, nieprawidłowego parkowania pojazdów, a więc spraw, które i dzisiaj w pewnym zakresie są aktualne.
Mało kto dzisiaj pamięta, że na początku lat 90-tych ubiegłego wieku w wielu miejscach tworzyły się nielegalne place targowe oraz jak wyglądały ulice naszego miasta, gdy handlujące tam osoby kończyły pracę. Pozostawało tam sporo odpadów, a plac targowy wyglądał jak wysypisko śmieci. Chcąc poprawić wizerunek miasta Radni określili, w których miejscach handel jest dozwolony, a strażnicy otrzymali zadanie zlikwidowania nielegalnych miejsc handlu. Z zadaniem tym, chociaż trudnym, gdyż sprzedawcy nie chcieli opuścić miejsc, które według nich były najkorzystniejsze do handlu, strażnicy uporali się.
      „Dzikie wysypiska” śmieci w miejscach bardziej ustronnych spotykane są nadal, mimo że Władze Miasta asygnują spore pieniądze na ich usuwanie. Niejednokrotnie stwierdzano, że właściciel ładnie utrzymanej nieruchomości, zebrane u siebie śmieci porzuca w lesie, rowie przydrożnym czy na nieruchomości sąsiada. Na początku lat 90 -tych tylko około 30 % właścicieli posesji prywatnych odpady odprowadzało korzystając z usług Zakładu Oczyszczania Miasta. Można się tylko domyślać co robili z odpadami pozostali – porzucali je w różnych miejscach. Strażnicy przystąpili więc do kompleksowej kontroli posesji prywatnych pod kątem gospodarki odpadami informując jednocześnie ich właścicieli o konieczności uregulowania tej sprawy zgodnie z prawem oraz sankcjach karnych grożących za zaniechanie tego obowiązku. Efekt był pozytywny, gdyż systematycznie zwiększała się ilość zawieranych umów na wywóz odpadów a zmniejszała ilość „dzikich wysypisk”. W związku z prowadzeniem tzw. „podatku śmieciowego”, sytuacja w tym zakresie znacznie się poprawiła, gdyż od każdego mieszkańca jest on pobierany, a odpowiednie służby zobowiązane są do odbioru każdej ilości odpadów komunalnych wytworzonych w gospodarstwie domowym.
      Innym problemem, z którym Straż musiała się uporać, to porzucane w lasach, drogach czy placach osiedlowych wraki samochodowe. Dzięki nawiązaniu współpracy z odpowiednim przedsiębiorcą, w ciągu jednego roku usunięto ponad 100 takich wraków. Dzisiaj z problemem tym spotykamy się sporadycznie, a z uwagi na wprowadzenie odpowiednich przepisów regulujących tę kwestię, usuwanie wraków jest znacznie łatwiejsze.
      Podczas pierwszych miesięcy naszej działalności właściciele nieruchomości okazywali zdziwienie, gdy strażnicy domagali przestrzegania zasad utrzymania czystości i porządku na i wokół nieruchomości. Dlatego też podjęto akcję przypominania właścicielom posesji o ciążących na nich obowiązkach wręczając pisemne informacje o tym jakie obowiązki na nich ciążą i jakie grożą sankcje karne za nie wywiązywanie się z nich.

Udział w akcjach ratowniczych

      Zadania realizowane przez Straż Miejską są różnorodne i różnie przez mieszkańców postrzegane. Jedni stwierdzają na przykład, że strażnicy zajmują się tylko nieprawidłowo zaparkowanymi samochodami, inni że nie pozwala się im spokojnie wypić piwa w parku. Prawda jest inna, strażnicy realizują wiele zadań, czasami nie dostrzeganych przez mieszkańców. Do zadań takich zaliczyć należy między innymi współdziałanie z innymi służbami w czasie klęsk żywiołowych, zabezpieczania imprez i uroczystości, miejsc awarii oraz zdarzeń losowych.
      Pierwsza duża i poważna akcja, w której uczestniczyli strażnicy miejscy miała miejsce w okresie od 11 do 21 sierpnia 1992 r. i związana była z pożarem lasu oraz torfowiska w Kosztowach. Strażnicy nie tylko zabezpieczali teren przed dostępem osób postronnych, ale brali także czynny udział w akcji gaśniczej.
Kolejne poważne zdarzenie nastąpiło 18.08.1994 r., kiedy to wylane zostały chemikalia w pobliżu zbiornika wody pitnej w Imielinie (ówczesna dzielnica Mysłowic). Strażnicy czynnie uczestniczyli w działaniach mających na celu niedopuszczenie do przedostania się ich do zbiornika i skażenia wody, a w wyniku przeprowadzonego rozpoznania ustalili także sprawcę tego czynu.
      Strażnicy uczestniczyli także między inny mi w usuwaniu skutków potężnej wichury, która w 1995 r. przeszła przez Dziećkowice i Kosztowy oraz w czasie podtopień budynków w rejonie ul. Kołłątaja, PCK i Plebiscytowej, które nastąpiły wskutek długotrwałych opadów deszczu. Innego rodzaju klęska żywiołowa nawiedziła Mysłowice w lipcu 1997 r. Silne i długotrwałe opady deszczu sprawiły, że poziom wody w rzekach Przemsza i Bolina oraz innych potokach znacznie się podniósł, a w niektórych miejscach przeciekać zaczęły wały ochronne rzeki Przemsza. Strażnicy całodobowo kontrolowali poziom wody oraz stan wałów na tej rzece, na bieżąco przekazywali do sztabu powodziowego meldunki sytuacyjne, dostarczali worki na piasek oraz pomagali umacniać zagrożone miejsca.

Festyny, pomoc innym organom,

      Różnego rodzaju imprezy na wolnym powietrzu organizowane są na terenie miasta coraz częściej. Malowniczo położone i czysto utrzymane kąpielisko „Słupna” jest praktycznie stałym miejscem, gdzie od wiosny do końca lata odbywają się rożnego rodzaju imprezy, w których uczestniczą nie tylko mieszkańcy Mysłowic. Koncert zespołu „Myslowitz”, światowe mistrzostwa juniorów i młodzieży w piłce plażowej, eliminacje do mistrzostw Polski Strongmenów to imprezy, które odbiły się echem w całym kraju.
Na organizowanych we wszystkich dzielnicach miasta festynach bawią się całe rodziny a nad ich bezpieczeństwem czuwają strażnicy wraz z policjantami i pracownikami firm ochroniarskich. Tylko w 2015 r. imprez takich było 114. Mimo, że są miesiące gdy strażnicy pracują we wszystkie soboty i niedziele, to satysfakcjonuje nas fakt, że mieszkańcy dobrze i bezpiecznie się bawią.
      Szczególne wydarzenie związane było z pielgrzymką w 1995 r. Ojca Świętego Jana Pawła II w Skoczowie, kiedy to na podstawie zawartego porozumienia mysłowiccy strażnicy oddelegowani zostali do pomocy w zabezpieczeniu tych uroczystościach.
      Innym ważnym, wydarzeniem była związana ze Światowymi Dniami Młodzieży pielgrzymka Ojca Świętego do Polski. W związku z tym, w drugiej połowie lipca 2016 r. w Mysłowicach zakwaterowanych zostało ok. 4500 pielgrzymów, którym należało zapewnić bezpieczeństwo w czasie dojść do organizowanych miejsc katechez i imprez oraz do dworca kolejowego, skąd wyruszali na spotkanie z Papieżem w Krakowie, Częstochowie czy też Oświęcimiu.
      Pomoc wydziałom Urzędu Miasta, administracjom budynków mieszkalnych i innym instytucjom to kolejne realizowane przez Straż Miejską zadanie. Nie jest na ogół dostrzegane przez mieszkańców a średnio rocznie takiej pomocy udziela się około 550 razy.

Profilaktyka

Warto jeszcze wspomnieć o działającym w Mysłowicach w latach 1995 r. do 2008 r. Stowarzyszeniu „Bezpieczne Miasto”, z którym Straż Miejska współpracowała od początku. Przez wiele lat Stowarzyszenie było organizatorem festynu połączonego z meczem piłki nożnej rozgrywanym pomiędzy drużynami kupców i księży, a zadaniem strażników było czuwanie nad bezpieczeństwem osób biorących udział w tym festynie.
      Ważną częścią działalności Straży Miejskiej jest także profilaktyka. Wspólnie z tym Stowarzyszeniem corocznie we wszystkich przedszkolach prowadzone były z dziećmi pogadanki na temat bezpiecznych zachowań. Po zawieszeniu przez Stowarzyszenie swej działalności, program profilaktyczny skierowany dla najmłodszych kontynuowany jest przez Straż Miejską z udziałem Pani Iwony Włosek nauczycielki z Przedszkola nr 1 w Mysłowicach. Udział w nim biorą także przedstawiciele Policji i Straży Pożarnej z Katowic.
      Tylko w 2015 r. z własnej inicjatywy strażnicy przeprowadzili pogadanki w 21 przedszkolach, w których uczestniczyło 1210 dzieci. Ponadto prelekcje przeprowadzono w 7 szkołach podstawowych, w których uczestniczyło 1234 uczniów, w Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 3 przeprowadzono 3 pogadanki, w których uczestniczyło 280 uczniów, a w Liceum Ogólnokształcącym nr 2 dla 40 uczniów przeprowadzono zajęcia z samoobrony.
Omawiano takie zagadnienia jak : „Bezpieczne ferie”, „Bezpieczne wakacje” „Bezpieczna droga do szkoły”, „Agresja rówieśnicza”, „Bezpieczne przedszkole”, „Pierwsza pomoc”, „Strażnik miejski przyjaciel”, „Lato w mieście”, „Dopalacze”, „Samoobrona” oraz „Jesteśmy bezpieczni”.
      W pierwszych latach działalności Straży, celem poinformowania mieszkańców o zadaniach jakie leżą w kompetencjach Straży oraz uprawnieniach strażników, w lokalnej gazecie „Życie Mysłowic” opublikowano na ten temat cykl artykułów. Tą samą drogą zwracano się także do mieszkańców między innymi z apelami o przestrzeganie prawa w zakresie utrzymania porządku oraz stosowania właściwych środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt. Obecnie informacje takie przekazywane są za pośrednictwem strony internetowej Straży Miejskiej Mysłowice.

Podnoszenie sprawności fizycznej

      Głównym zadaniem Straży jest jednak dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców w miejscach publicznych. Zakres spraw leżących w kompetencjach Straży związanych z bezpieczeństwem jest bardzo szeroki. Wynika on nie tylko z zadań i uprawnień określonych w ustawie o strażach gminnych (miejskich), ale także z innych ustaw i przepisów prawa miejscowego.
      Strażnicy mają prawo reagować między innymi na wykroczenia skierowane przeciwko porządkowi i spokojowi, porządkowi w komunikacji, obyczajności publicznej czy też urządzeniom użytku publicznego. Mają prawo i obowiązek kontrolować stan czystości na terenach publicznych i nieruchomościach prywatnych, sprawdzać czy właściciele nieruchomości i firm w prawidłowy sposób odprowadzają odpady stałe i ciekłe. Mogą także kontrolować punkty skupu złomu oraz legalizacje wag używanych w handlu. Strażnicy średnio rocznie podejmują około 8000 interwencji wobec sprawców różnych wykroczeń.
Zachowanie takich osób jest w zasadzie poprawne, ale przypadki zachowań agresywnych, szczególnie gdy sprawca wykroczenia jest w stanie nietrzeźwym, także się zdarzają. Wraz ze wzrostem wszelkiej patologii i brutalizacji życia, mieszkańcy oczekują większej skuteczności w działaniach strażników. Każdy z nich jest świadomy ryzyka związanego z wykonywaną pracą i aby ryzyko to zminimalizować, a zarazem zwiększyć skuteczność załatwianych interwencji, musi być sprawny fizycznie.
      Decyzję o użyciu środków przymusu należy podjąć czasami w ułamku sekundy i w takich sytuacjach strażnik musi pamiętać nie tylko o obowiązujących przepisach ale także o tym, jakie środki należy zastosować i w jaki sposób. Skuteczne działanie strażnika może uratować zarówno życie lub zdrowie osoby, w obronie której występuje oraz jego.
      Wiedzę na temat rodzajów technik interwencji oraz sposobów ich stosowania strażnicy nabywają dzięki systematycznym szkoleniom. Pierwszy etap to szkolenie podstawowe, podczas którego kandydaci na strażników przechodzą intensywne szkolenie, które musi być zakończone pozytywnie zdanym egzaminem. Doskonalenie zdobytych umiejętności następuje podczas cotygodniowych szkoleń wewnętrznych.
Nabywane podczas szkoleń umiejętności pomagają strażnikom w służbie – czują się oni pewniej wykonując nałożone na nich obowiązki, które muszą realizować w patrolu interwencyjno – porządkowym. Wśród strażników są także czynni zawodnicy wschodnich sztuk walki takich jak karate czy Ju–Jitsu. Na koncie ich sportowych osiągnięć są między innymi tytuły Międzynarodowych Mistrzów Szwajcarii, Holandii, W. Brytanii. Są medalistami europejskich turniejów oraz wielokrotnymi zwycięzcami w Mistrzostwach Polski. Posiadanymi umiejętnościami chętnie dzielą się podczas treningów z innymi strażnikami.
      Oprócz dyscyplin sportowych, które pomagają strażnikom w pracy, w chwilach wolnych – podtrzymując swoją kondycję fizyczną – intensywnie trenują grając w piłkę nożną, siatkową oraz uczestniczą w biegach przełajowych.
      Z roku na rok mysłowiczanie coraz częściej zwracają się o pomoc właśnie do strażników. Udzielanie pomocy mieszkańcom jest zadaniem niezwykle trudnym, gdyż pomagając jednej osobie, na ogół sprawia się kłopoty innej, tej która łamie obowiązujące prawo. Chociaż pochwał nie brakuje, to wciąż spotykamy się z krytyką. Nie zniechęca nas to, wręcz odwrotnie, mobilizuje do wysiłku, by działania nasze były jak najbardziej skuteczne.

Październik 2016 r.

Opracował: Piotr KURZAC